ZAREZERWUJ

WIZYTĘ

W WYDZIALE

KOMUNIKACJI

zamknij
Godziny pracy
Pon, Wt, Czw 7:30-15:30, Śr 7:30-16:00,
Pt 7:30-15:00 (sprawdź szczegóły)
Chcesz zadzwonić do wydziału?
Kliknij tutaj i wybierz wydział

Zegarmistrz Hugo Weinert. W stulecie ustalenia właściwej godziny w Lublińcu

Czwartek 8 stycznia 2026 14:48Autor: Sebastian ZiółekCzas czytania: 6 min.

A która jest teraz godzina? Większa część z Czytelników spojrzy zapewne na swojego smartfona, mamy go wszak zawsze obok siebie, niektórzy zerkną na zegar, zegarek na ręce, szybko i dokładnie ustalając aktualną godzinę. Jednak sto lat temu odpowiedź na to pytanie w Lublińcu nie była taka prosta i można było uzyskać kilka odpowiedzi, mocno różniących się od siebie.

Zegarki noszone na ręce i zegary domowe były popularne, ale problemem było nastawienie właściwej godziny. Tę podawało radio, lecz radioodbiorniki z powodu wysokiej ceny były rzadkością w domach. W Lublińcu zegarki i zegary regulowano w oparciu o zegar miejski na wieży kościoła św. Mikołaja, zegar dworcowy oraz zegar znajdujący się w budynku poczty. Zewnętrzne zegary znajdowały się również na budynku szpitala psychiatrycznego oraz kasyna oficerskiego 74 pułku piechoty. Do ciekawej sytuacji w związku z ustalaniem właściwego czasu doszło w grudniu 1925 roku. Dyrektor Wyższej Szkoły Miasta Lublińca (dziś Zespół Szkół nr 1 im. A. Mickiewicza) dr Józef Arecki w piśmie do magistratu zauważył: „Niektórzy uczniowie i uczennice tutejszej szkoły nie stosują się do punktualnego przybywania do szkoły. Jedni tłumaczą swoją niepunktualność «czasem kolejowym», drudzy «czasem miejskim»”. Jak zauważył dyrektor, uczniowie wykorzystywali fakt, że rozbieżność pomiędzy tymi zegarami wynosiła aż 15 minut i w swoim mniemaniu punktualnie przychodzili na lekcje, spóźniając się jednak notorycznie. Pedagog postulował, aby ujednolicić czas pokazywany przez zegar na wieży kościelnej, który był najbardziej popularny w ustawianiu zegarków, z czasem zegara dworcowego. Jak argumentował: „Zakład dla umysłowo chorych i wojsko stosują się do czasu kolejowego”.

W tym miejscu tej historii pojawia się postać Hugo Weinerta. Urodził się on w 1862 roku w miejscowości Neuenburg (dziś Nowe koło Świecia), był ewangelikiem. Przyjechał do Lublińca z Wrocławia w 1884 roku. Pracował w zakładzie zegarmistrza D. Hentschela, który zajmował się zegarem miejskim. Od 1887 roku to Weinert zaczął nastawiać i reperować zegar na wieży kościoła św. Mikołaja. Stało się tak dlatego, że w tym roku D. Hentschel przeprowadził się do Bytomia. Tam przy placu Boulevard (dziś Plac Tadeusza Kościuszki) otworzył „Skład regulatorów, zegarów ściennych i kieszonkowych srebrnych i złotych, jak i towarów optycznych”, o czym poinformował na łamach lokalnej prasy. Natomiast Weinert wykupił od niego zakład zegarmistrzowski i zaczął prowadzić go pod własnym nazwiskiem.

W związku z tym w lipcu 1887 roku w ogłoszeniu zamieszczonym w lublinieckiej gazecie informował mieszkańców: „Po przejęciu istniejącego od 7 lat lokalnego sklepu mojego poprzedniego szefa D. Hentschela oferuję usługi w zakresie produkcji, dostawy i naprawy wszystkich artykułów z mojej dziedziny. Zawszę będę dążył do tego, aby szanowną klientelę przyciągać uczciwymi i przystępnymi cenami i uprzejmie proszę o wsparcie mojej firmy”. Jego zakład zegarmistrzowski mieścił się w kamienicy przy ulicy Tarnowitzerstrasse (dziś Józefa Lompy nr 2). W 1893 roku przeniósł go na ulicę Rosenbergerstrasse (współcześnie Adama Mickiewicza), prawdopodobnie do dzisiejszej kamienicy nr 11.

Tarcza, wahadło i ciężarek dawnego zegara miejskiegoWspółczesny widok wieży z tarczami zegarowymi

Najstarszy zachowany przekaz o istnieniu zegara miejskiego pochodzi z 1679 roku. Zegar, jak i wieża przykościelna, były wówczas utrzymywane przez gminę, a sam zegar wybijał godziny, prawdopodobnie za pomocą dwóch dzwonów znajdujących się w wieży i połączonych z jego mechanizmem.

Hugo Weinert codziennie nakręcał zegar oraz dokonywał niezbędnych napraw. Nie znał on języka polskiego, a z władzami miasta korespondował w języku niemieckim. W styczniu 1925 roku zrezygnował z tej pracy, gdyż jak tłumaczył, miał już 63 lata i wspinanie się po schodach wieży było dla niego problemem. Magistrat rozesłał zapytania do dwóch lublinieckich zegarmistrzów o przejęcie opieki nad zegarem, ci jednak odmówili. Władze miasta poprosiły więc zegarmistrza o kontynuowanie pracy, podwyższając jego wynagrodzenie do 20 złotych miesięcznie, na co ten się zgodził.

Gdy magistrat przychylił się do prośby dyrektora Areckiego i od 8 stycznia 1926 roku zegar miejski pokazywał ten sam czas co zegar dworcowy, Hugo Weinert zażądał w związku z tym podwyżki uposażenia o 10 złotych miesięcznie. Jak wskazywał w piśmie do władz miasta „musi codziennie chodzić także na dworzec celem stwierdzenia czasu kolejowego”. Magistrat zgodził się i od lutego 1926 roku wypłacał mu miesięcznie 30 złotych. Weinert miał wówczas swój warsztat zegarmistrzowski przy ulicy Wojciecha Korfantego (dziś to kamienica przy Edyty Stein nr 11) i stamtąd maszerował codziennie na dworzec kolejowy, nastawiał swój zegarek i wracał na wieżę kościelną by zadbać o to, żeby żaden uczeń nie spóźnił się na lekcje.

Miasto planowało wymianę starego i zużytego już miejskiego zegara na bardziej nowoczesny. Na przeszkodzie stanął brak funduszy. Według oferty Fabryki Zegarów Bernarda Śledzińskiego z Poznania, którą magistrat otrzymał w 1925 roku, najtańszy zegar wieżowy kosztował 1,5 tys., a najdroższy 6 tys. złotych. O zegar dbał więc Hugo Weinert, wykorzystując swoje długoletnie doświadczenie w jego konserwacji. Dokonał on naprawy uszkodzonego mechanizmu zegara, gdy 15 sierpnia 1925 roku w wieżę trafił piorun. Przy tej okazji odnowiono również malowanie tarcz i wskazówek. Z inicjatywy Weinerta wymieniono także dwie lniane liny, na których znajdowały się ciężarki mechanizmu zegara, zastępując je metalowymi (w 1926 i 1931 roku). W 1934 roku Hugo Weinert naprawił złamaną wskazówkę jednej z tarcz zegara, wystawiając rachunek na kwotę 30 złotych, podczas gdy lublinieckie warsztaty żądały 190–210 złotych, a miasto miałoby trudności z zapłaceniem takiej kwoty. Doszło wówczas do konfliktu z proboszczem, księdzem Józefem Dwucetem. Zegarmistrz był bowiem świadkiem uszkodzenia wskazówki, czego dokonał kościelny wieszający flagi. Miasto zażądało w związku z tym pokrycia kosztów naprawy przez proboszcza, ten jednak nie odpisywał na kolejne wezwania, więc magistrat zapłacił z własnej kasy.

Doceniając zaangażowanie i lojalność Weinerta magistrat przedłużył zegarmistrzowi umowę, pomimo iż przegrał konkurs ofert w 1933 roku. Zaproponował wówczas konserwację zegara za 55 złotych miesięcznie, podczas gdy najtańsza oferta wynosiła 35 złotych. Zasugerowano mu wtedy, aby obniżył swoją propozycję do 40 złotych, a protest zegarmistrza, który złożył najniższą ofertę zignorowano.

Zegarmistrz przeżył też przykre chwile w Lublińcu. Jego sklep z warsztatem był kilkukrotnie okradany. W 1933 i 1934 roku złodziej z Panek, który pracował jako parobek w Lublińcu, dwukrotnie niezauważony wślizgiwał się do sklepu, gdy zegarmistrz był na zapleczu. Po jego ujęciu okazało się, że łącznie zabrał stamtąd 10 zegarków, z których część znalazła się u pasera mieszkającego koło Częstochowy. Aż 9 z nich policja zdołała odebrać i zwrócić zegarmistrzowi.

W styczniowy wieczór 1937 roku Hugo Weinerta odwiedził inny złodziej, pochodzący z Hutek. Zakradł się do sklepu około godziny 19 i otworzył drzwi skradzionym wcześniej kluczem. Włamywacz, żeby poruszać się cicho i nie zaalarmować zegarmistrza i jego rodziny mieszkającej w tej samej kamienicy, ściągnął buty i chodził boso. I tak narobił hałasu, usłyszała go córka Weinerta, która krzykiem zaalarmowała całą kamienicę. Mężczyzna boso zaczął uciekać ulicami miasta, w pościg za nim ruszyli sąsiedzi i przy udziale napotkanego patrolu policji udało się go zatrzymać. Złapanie złodzieja ułatwiły brak butów oraz mróz. Nie znamy dokładnej temperatury powietrza w Lublińcu tego dnia, ale musiało być zimno. O godzinie 19 w Warszawie zanotowano wówczas 12,9 stopni Celsjusza poniżej zera.

Hugo Weinert nakręcał miejski zegar niemal codziennie przez 50 lat. Gdy w 1935 roku obchodził 73 urodziny lokalna gazeta napisała, że chodziło o „znanego i lubianego w szerokich kręgach mieszkańców Lublińca” zegarmistrza. Jego pożegnanie z wieżą zegarową miało miejsce 31 marca 1937 roku. W tym samym roku w wieku 75 lat opuścił Lubliniec. Ostatnia informacja na jego temat którą udało się zebrać pochodzi z 1942 roku, kiedy w Katowicach świętował swoje 80 urodziny.

Udostępnij:

Utworzony: Czwartek 8 stycznia 2026 14:54:17 przez: Mirosław Włodarczyk

Ilość wyświetleń: 421

PRZYDATNE INFORMACJE

Zatrzymaj się na chwilę i zobacz co może Ci się przydać

Internetowa rezerwacja kolejki w Wydziale  Komunikacji, Drogownictwa i Transportu

Internetowa rezerwacja kolejki w Wydziale Komunikacji, Drogownictwa i Transportu

Nie czekaj zapisz się już dziś!

Sprawdź szczegóły

Solidarni z Ukrainą

Solidarni z Ukrainą

Znajdziesz tutaj przydatne informacje dla uchodźców.

Sprawdź szczegóły

System e-Zamówienia Publiczne Powiatu Lublinieckiego

System e-Zamówienia Publiczne Powiatu Lublinieckiego

Sprawdź szczegóły

Nieodpłatna pomoc prawna

Nieodpłatna pomoc prawna

Znajdziesz tutaj wiele poradników oraz zasięgniesz pomocy prawnej i nieodpłatnego poradnictwa obywatelskiego w punktach pomocy.

Sprawdź szczegóły

Powiatowy Rzecznik Konsumentów

Powiatowy Rzecznik Konsumentów

Potrzebujesz porady w sprawie ochrony praw konsumentów skorzystaj z usług Powiatowego Rzecznika Konsumentów

Sprawdź szczegóły

Zgubiłeś ważną rzecz?

Zgubiłeś ważną rzecz?

Zwróć się do Wydziału Spraw Obywatelskich i Zarządzania Kryzysowego gdzie sprawdzisz ogłoszenia o rzeczach znalezionych.

Sprawdź szczegóły

Aktualne rozkłady jazdy busów w Powiecie Lublinieckim

Aktualne rozkłady jazdy busów w Powiecie Lublinieckim

Skorzystaj ze strony z rozkładami przygotowanej dla mieszkańców:

Przejdź do rozkładu busów

Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego

Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego

Sprawdź aktualne ostrzeżenia i raporty w Powiecie Lublinieckim.

Sprawdź szczegóły

Transmisje z sesji Rady Powiatu

Transmisje z sesji Rady Powiatu

Znajdziesz tutaj aktualne i archiwalne nagrania

Sprawdź szczegóły

Potrzebujesz podpisać dokument elektronicznie?

Potrzebujesz podpisać dokument elektronicznie?

Skorzystaj z darmowego podpisu zaufanego i przejdź do e-puap:

Przejdź do epuap

Nasze powiatowe Orliki - przydatne informacje

Nasze powiatowe Orliki - przydatne informacje

Sprawdź harmonogramy:

Sprawdź szczegóły

Narady koordynacyjne

Narady koordynacyjne

Wydział Geodezji i Kartografii zaprasza projektantów do składania wniosków na naradę koordynacyjną w formie elektronicznej:

Sprawdź szczegóły

KONTAKT, WYDZIAŁY, BIURA

Znajdź szybko interesujący nr telefonu

Skontaktuj się z nami

Wyznacz trasę
do Starostwa
Skorzystaj z nowych miejsc parkingowych:
piętrowy Park and Ride przy dworcu